press

Rzeczpospolita: Nowe wchodzi na billboardy, 20.03.2003

Lada chwila Polska zrobi kolejny, milowy krok w drodze ku Nowemu. Organizacja Kampania Przeciwko Homofobii, w ramach akcji "Niech nas zobaczą" rozwiesi w kilku największych miastach kraju billboardy z wizerunkami gejów i lesbijek. W ten sposób nie tylko zbliżymy się do nowoczesności, ale i wypełniona zostanie bolesna luka w krajobrazie naszych miast. Wisiały w nich i wiszą reklamy bielizny, proszków do prania, telefonów komórkowych, aut, hipermarketów i partii politycznych, na których widnieją rozmaite osoby, a o ich orientacji seksualnej nie mieliśmy żadnej informacji. Teraz będziemy mieli, w ramach rekompensaty, zdjęcia ludzi nie propagujących niczego, poza własnymi, prywatnymi skłonnościami. Na tym nie powinno się skończyć. Po pierwsze jest wiele innych mniejszości (w różnym rozumieniu tego słowa), których też na billboardach nie widać. Cyganie, anarchiści, kalwini, filosemici, wegetarianie i filateliści. Ich też trzeba by rozwiesić. Idealny ze względu na poprawność polityczną byłby plakat przedstawiający Cygana, który jest równocześnie kalwinem, filatelistą, weganinem, homoseksualistą i filosemitą. Dalej - reklamodawców trzeba zobowiązać ustawowo, aby na każdym billboardzie informowali o seksualnej orientacji modelki i modela. Można z numerem telefonu. To samo powinno dotyczyć polityków. Wyobraźmy sobie czas kampanii wyborczej i napisy przy wizerunkach kandydatów: koprofag, fetyszysta, zoofil. Cóż za bogactwo wyboru! I te nowe perspektywy politycznych rozważań. Nekrofil będzie dobry na ministra zdrowia, sadysta nada się na MSW. Masochiści do opozycji. Czekają nas tęczowe czasy.
Maciej Rybiński


strona główna prasa do góry