press

 

Gazeta Wyborcza Warszawa: Ruszyła akcja KPH..., 25.03.2003

Nigdy dotąd tylu homoseksualistów nie zdecydowało się ujawnić swojej orientacji seksualnej. Na billboardach w całym mieście zawisły zdjęcia trzymających się za ręce par gejów i lesbijek. To początek akcji Kampanii Przeciw Homofobii: "Niech nas zobaczą". Zdjęcia są pogodne, stonowane. Młodzi, uśmiechnięci, szczęśliwi ludzie. Czy to prawdziwy obraz polskich homoseksualistów? - Celowo zdecydowaliśmy się na tak proste zdjęcia. Żeby delikatnie oswajać przechodniów z naszą obecnością - mówi Robert Biedroń z pozarządowej organizacji Kampania Przeciw Homofobii, organizator akcji. - Pokazujemy zwyczajnych ludzi w najzwyklejszych sytuacjach, jakby właśnie wyszli po bułki do sklepu. Chcemy zburzyć mity, że homoseksualista to zboczeniec, pedofil z Dworca Centralnego albo przebieraniec na paradzie dumy gejowskiej. Tak się nas ciągle postrzega! Czas z tym skończyć! Autorką fotografii jest Karolina Breguła. - Mieliśmy duży problem ze znalezieniem "modeli" - przyznaje. - Na pierwszą sesję zgłosiła się tylko jedna para. Ostatecznie sfotografowałam ich 30. To duży sukces. Aż 60 osób zgodziło się stanąć z przechodniami twarzą w twarz! Kampania wystartowała na razie w czterech miastach: Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Sosnowcu. Są billboardy, wystawy zdjęć, ruszyła też strona internetowa: http://niechnaszobacza.queers.pl. Wszystkie działania wspiera finansowo Kancelaria Prezesa Rady Ministrów i Ambasada Królestwa Niderlandów. - Bardzo dobrze jest żyć w społeczeństwie pluralistycznym, szanować prawa innych, tolerować odmienne style życia, religie, kultury lub odmienną orientację seksualną - powiedziała na otwarciu wystawy fotografii w warszawskiej Galerii Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych "Pałacyk" Izabela Jaruga-Nowacka, pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn. - Jako społeczeństwo nigdy na temat homoseksualizmu nie dyskutowaliśmy, więc jesteśmy pełni stereotypów, obaw. Powinniśmy pokonać swoje lęki wobec osób homoseksualnych Jak to było w Krakowie? Sto plakatów miało zawisnąć na przystankach autobusowych 22 marca. - To niedopuszczalne! - natychmiast odezwał się szef klubu LPR w radzie miasta Piotr Doerre i zwrócił się do prezydenta Jacka Majchrowskiego (SLD) z interpelacją: "Czy prezydent będzie wspierał homoseksualistów?". Prezydent odpowiedział: - Takie plakaty budzą kontrowersje. Znajdą się pewnie tacy, którzy na wiatach przystanków dopiszą swoje zdanie. Wiaty mogą zostać zniszczone, po co tak prowokować? Jednocześnie przyznał się, że plakatów nie widział. Ale firma AMS, na której nośnikach plakaty miały zawisnąć, wycofała się ze zlecenia. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że powodem tej rezygnacji był szantaż ze strony Rady Miasta, która zagroziła, że wypowie AMS-owi dzierżawę powierzchni reklamowej na przystankach. Kampania w Krakowie jednak wystartowała. Na billboardach innej firmy.


strona główna prasa do góry